"Nowy Tydzień w Lublinie" - Stolik w salonie
Do kawy i do herbaty
Czy w salonie obok kanapy zawsze powinien być niski stolik? A co, jeśli w naszym domu mamy mało miejsca, a marzy nam się kanapa i kącik z kinem domowym? Jaki kształt jest najlepszy? I czy szklane blaty przetrwają rodzinny five o'clock? Pytania się mnożą, a wszystkiemu winien stolik kawowy. Podpowiadamy jak wybrać najlepsze rozwiązanie. Już kilkanaście lat temu z ulgą pożegnaliśmy klasyczny „salonowy zestaw": nudną wersalkę z kolorową narzutą, dwa przepastne fotele i przydługą ławę. Teraz przed nami mnożą się możliwości. Jednak nowoczesne rozwiązania czasem budzą nasze wątpliwości. A zbyt duży wybór wprowadza stylistyczny zamęt w salonach. Zanim zaczniemy urządzać salon, musimy wiedzieć, jak chcemy wykorzystywać jego przestrzeń. Czy będzie to tylko i wyłącznie miejsce na kino domowe oraz zaciszny kąt na wieczór z lekturą? Czy może przestrzeń dla rodzinnych oraz towarzyskich spotkań przy kawie i ciasteczkach? Warto przed kupnem stolika odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie zadanie ma spełniać w naszym salonie. Projektując meble zwracamy dużą uwagę na proporcje. Bardzo istotne jest właściwe dopasowanie kształtu i wielkości bryły stolika do innych mebli w zestawie.
- Tak, aby współgrał z meblami w salonie i ich nie zdominował - mówi Zenon Bączyk, projektant mebli Kolekcji Mebli Klose. - Nawet jeśli zrezygnujemy z kupna pełnego zestawu mebli, to warto, aby stolik kawowy nawiązywał wzornicze do któregoś z wyższych mebli, witryny czy kredensu. Uzyskamy dzięki temu harmonijne zestawienie w wystroju wnętrza. A jaki kształt jest najlepszy? Wszystko zależy od gustu i potrzeb domowników.










